Tag Archives: o kurwa

Duke Nukem Forever (sic!)

For real. Nadchodzi. Jest praktycznie za drzwiami. I ma zamiar skopać. Jakieś poważne dupsko. KURWA!

Tak pojebanie przesadzone, że aż piękne.

Massive Attack

Po pierwsze komunikat:

Pierwszy teledysk jest dla ludzi powyżej 18 roku życia.

Ok, skumałeś? Więc powtórz sobie 4 razy i mi potem nie mędź, OK? Do ciebie mówię cichy 😉 :* ❤

Zaczynamy od OFICJALNEGO teledysku do Paradise Circus (feat. Hope Sandoval)

Vodpod videos no longer available.

Drugi jest mniej porno ale dość hipnotyczny.

Czytaj więcej

behind enemy lines – nie oglądać

Ostatnio, całkiem przypadkowo, przy okazji, miałem pecha zbaczyć film „Behind Enemy Lines”. O kurwa. Oglądając ten najgorszy film krzyczałem cały czas, niczym family-guyowski szkot „Oooo John Moore, what have ya done!„. Właściwie za anty-rekomendację powinien wystarczyć zestaw dwóch nazwisk przed i za kamerą – Owen Wilson i John Moore. Ten pierwszy to chłoptaś z Teksasu, który pokazał się w takich śmieciach jak „You, Me and Dupree” czy „Zoolander” – ogólnie chłopak do wynajęcia dla Bena Stilera (owszem, grał też np. u Wesa Andersona); ten drugi to reżyser równej klasy co Uwe Boll. Nakręcił m.in. remake Omena czy, dzięki swojej chujowatości kultowy już, Max Payne.

Dawno nie widziałem czegoś tak żadnego, idiotycznego, płaskiego, żałośnie i wsiowo patetycznego, kuuuuuuuurwa, nieestetycznego i obrażającego widza. A byłem ostatnio w kinie na niezłych bublach.