to nie będzie wesoły wpis

Na naszym blogu kładziemy nacisk generalnie na rozrywkę, wesołe bzdury, ciekawostki i głupkowate wydarzenia. Zazwyczaj jest tutaj wesoło. Ten wpis będzie inny, aczkolwiek zdecydowanie „na ciekawostce„.

W 1994 roku Kevin Carter pojechał do Afryki. Carter był fotografem. Udał się do Sudanu i zrobił zdjęcie dziecka. Schorowanego, wychudzonego, głodnego. Dziecko to próbowało w wielkich trudach dotrzeć do obozu dla uchodźców. W momencie odpoczynku, nieopodal dziecka usiadł sęp czekający na jego śmierć. Zdjęcie wyglądało tak:

sudan

Carter dostał za tą fotografię nagrodę Pulitzera. Problem w tym, że po jej zrobieniu złożył sprzęt i odszedł. Nie pomógł dziecku, nawet się nim nie zainteresował. Poszedł szukać nowego tematu. Gdy dowiedziała się o tym opinia publiczna Carter został słownie zlinczowany i potępiony. Trzy miesiące później popełnił samobójstwo.

smileDobranoc. Miłych snów.

Reklamy

6 responses to “to nie będzie wesoły wpis

  1. nun Styczeń 6, 2011 o 6:49 pm

    piszesz bzdury, a wystarczylo by tylko wejsc chociazby na wikipedie i przeczytac o Carterze kilka slow.

  2. 120daysodomy Styczeń 10, 2011 o 10:29 pm

    ok. proszę o cytat cwaniaku, gdzie piszę bzdury.

  3. banan Styczeń 21, 2011 o 6:34 pm

    wejdź na wiki wpisz kevin carter to się dowiesz cwaniaku. wnioskuje za wyjebaniem tego durnego postu wpizdu

  4. bielsko Marzec 4, 2011 o 11:56 am

    Rok po tym do Cartera zadzwoniła Nancy Buirski, wydawca „New York Timesa” z informacją, że został laureatem Nagrody Pulitzera. Radość uhonorowanego gaśnie klika dni później, gdy dosięga go wiadomość o śmierci Kena, który wraz z resztą Bang Bang Clubu wyjechał śledzić konflikt w Takozie. Podczas zamieszek Oosterbroek i Marinovich znaleźli się na linii ognia i zostali postrzeleni. Oosterbroek zmarł wskutek ran, najprawdopodobniej zginął od zabłąkanej kuli wystrzelonej przez żołnierza sił pokojowych. Carter uważał, że to on powinien zginąć od kuli. Pogrążał się w rozpaczy, coraz częściej wspominał o samobójstwie. Ostatnią osobą, która rozmawiała z Carterem była wdowa po Oosterbroeku. Znaleziono go 27 lipca 1994 roku w samochodzie zaparkowanym w miejscu, gdzie często bawił się jako dziecko. Zmarł wskutek zatrucia tlenkiem węgla. Miał 33 lata.

    W liście pożegnalnym napisał – Jestem załamany. Bez telefonu, bez pieniędzy na czynsz i na alimenty. Prześladują mnie żywe obrazy zabitych i cierpiących, widok ciał, egzekucji, rannych dzieci. Odszedłem i jeśli będę miał szczęście, dołączę do Kena.

  5. 120daysodomy Marzec 6, 2011 o 2:22 pm

    no to wspaniale, dalej nie widzę gdzie piszę bzdury. cytat – który fragment wpisu jest błędny? Banan, japa. jak zwykle, psy szczekają – karawana idzie dalej.

  6. Kleo Lipiec 20, 2011 o 2:32 pm

    Taak, jego życie było równie tragicznie interesujące, co okoliczności, które fotografował. Dlatego kolejni dziennikarze mieli o czym pisać przez następne kilka mięsięcy. Pozostawienie dziecka bez pomocy jest dla mnie niewyobrażalne, gdyż Carter nie był w sytuacji, w której takiej pomocy po prostu nie mógłby udzielić – jak to pewnie nie raz bywa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: