Scott Brooks Rule

Jest to jedna z ciekawszych  historii o jakich dowiedziałem się od czasu początków mojej fascynacji NBA. Scott Brooks to aktualnie trener Oklahoma City Thunder, natomiast w 1995 roku, będąc jeszcze zawodnikiem, uczestniczył w pewnym bardzo interesującym i dość absurdalnym wydarzeniu.

Do roku 1996 wymian pomiędzy zespołami można było dokonywać do godziny 9 ET (Eastern Time). Nikt niestety nie przewidział, iż może się wydarzyć sytuacja taka jak ta, której bohaterem stał się Scott Brooks. Otóż 23 lutego 1995 roku Brooks występował w barwach Houston Rockets, którzy akurat rozgrywali wtedy spotkanie.  Scott wystąpił na parkiecie w pierwszej połowie i  spisywał się prawdopodobnie całkiem nieźle, gdyż z jego relacji wynika iż trener (Rudy Tomjanovich) wystawił go w piątce wchodzącej na boisko na początku trzeciej kwarty:

„I remember going in at halftime and listening to all the halftime adjustments. I was in the layup line.”

W trakcie rozgrzewki przed drugą połową Brooks został przywołany przez Bob’a Weinhauer’a, jednego z managerów Houston w tamtym czasie, i poinformowany o jego sprzedaży do Dallas Mavericks. Drugiej połowy meczu już nie zagrał. Jego reakcja, zapewne będąca wynikiem sporego szoku:

„Well, that’s a great way to tell me.”

Szok został spotęgowany przez fakt, iż rozgrał on bardzo dobry mecz przeciwko Los Angeles Clippers 9 dni wcześniej, zdobywając 23 pkt. Jego żona i znajomi machali mu wtedy z publiczności oraz pokazywali tak bardzo lubiane przeze mnie znaki:

które miały świadczyć o tym, że zagrał dobrze, więc najprawdpodobniej nie zostanie nigdzie sprzedany. Niestety życie go zweryfikowało, Houston Rockets zdobyli drugi mistrzowski pierścień, a Brooks z nowym zespołem nie zakwalifikował się nawet do play-offs. Jednak ślad jako zawodnik po sobie pozostawił, na jego cześć nieoficjalnie nazwana jest reguła, tudzież zmiana, którą wprowadził zarząd ligi po tym incydencie. Zmieniona została godzina deadline’u na 3ET aby żaden zawodnik nie mógł już nigdy zostać sprzedany w przerwie meczu.

O historii dowiedziałem się dzięki programowi TNT Overtime (Best show on TV według Erniego Johnsona – naprawdę otrzymał sporą ilość nagród), w którym  Kenny Smith opowiadał o tym jak to zawsze w trakcie meczu siedząc na ławce miał przy sobie zegarek i ocierał pot z czoła gdy wybijała godzina 9.

Reklamy

One response to “Scott Brooks Rule

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: