fight!

Po dwóch walkach stulecia wszelkiego rodzaju bijatyki zdają się być na tzw topie, także chciałem zaprezentować moje propozycje na kolejne wielkie walki. Tak rodzi gala TYSIĄCLECIA hajlajfloryda MMAbzdura2010 o pas Polsatu!!

Pudzian VS Chuck Norris

Chuck Norris – mistrz półobrotu. Jak wiadomo kopie nawet szczęką. Dotychczas niepokonany na światowych ringach. Na przeciwko niego najsilniejszy człowiek świata, którego lowkick podobno testuje NASA jako alternatywny sposób wyprowadzania satelit na orbite pozaziemską. Bardzo ważna jest gra psychologiczna przed walką. Chuck wchodzi na ring żując krążek hokejowy, /reklama/Pudzian wchodzi (oczywiście w towarzystwie swojego rapującego brata) wykonując spacer farmera, niosąc 2 czołgi typu ‚M60 Patton‚. /reklama/Chuck układa kostke rubika jednym kopnięciem z półobrotu, Dominator klaszcze u Rubika. Patrzonko w oczy. Dzięcioł z brody Strażnika Texasu ucieka z przerażeniem ale Chuck zachowuje spokój. /reklama/ FIGHT! Walka jest bardzo zacięta /reklama/ostatecznie walke wygrywa Chuck Norris, głównie dzięki doświadczeniu – pierwszą oficjalną walkę stoczył około 65 mln lat temu z dinozaurami (haj5!)

El Testosteron VS Jola Rutowicz

Marcin Najman okazuje się dużo słabszym zawodnikiem niż się jakiś czas temu mogło by się wydawać dlatego jego kolejnym przeciwnikiem zostaje Jola Rutowicz. Mają beefa bo Marcin nie odbił jej konia (którego najprawdopodobniej porwał Andrzej B.). Jola trenuje sztuki walki pod okiem samego Mistrz Miyagi i przed samą walką jest według bukmacherów zdecydowaną faworytką. Marcin Najman, jako oddany fan Dr. House’a, nie gra jednak według zasad i podstępnie podstawia do różowego narożnika Tomka, który swoimi wyszukanymi dissami rozprasza Jolkę w czasie walki. Najman wygrywa.

Bruce Lee VS Czerwony Power Ranger

Szybka piłka jeb jeb jeb i skończył fikać. Oczywiście potyczkę wygrywa największy mistrz wschodnich sztuk walki w historii. Nie ma wątpliwości. Po prostu zawsze marzyłem żeby ktoś wpierdolił temu cipkowatemu pedałowi.

Pahu VS Joe Swanson

Nie wymaga komentarza. Joe jest silny, ale helooooł?! On jest na wózku…. nie masz szans!

Wolverine VS Geralt z Rivii

Pojedynek dwóch mistrzów regeneracji, którzy za swoje niesamowite zdolności płacili cierpieniem za młodu. Stworzeni do walki. Do zabijania. Ostatecznie jednak tylko głupiec nie postawi na widźmina, mistrza miecza, który w ciągu swojej kariery staczał walki z dużo większymi i bardziej wymagającymi potworami niż Wolverine. Do tego ma do dyspozycji swoje eliksiry i znaki, a w momencie porażaki zawsze może pomyśleć o Edycie Yennefer (jak wiadomo myślenie o ukochanej osobie daje +15 do siły). Kto ma wątpliwości niech zobaczy intro do gry the witcher. Nie film! Film to tylko gruboszyta ściema zorientowana na uśpienie czujności Wolverina.

Ninja VS Szymon Słupnik

Ninja – 7 lat w kiblu. Szymon Słupnik – 40 lat na słupie. No i co? Jeszcze jakieś pytania?

Lorenzo Lama vs Kim Dzong Il

Pobudki do zorganizowania tej walki były bardzo banalne. Każdy marzy żeby ktoś temu sukinsynowi Kimowi spuścił solidny wpierdol. A kto mógby się do tego lepiej nadawać niż sam Lorenzo Lama się pytam?! Wszystko pięknie, ale ten kto oglądał Ichi the Killer ten wie że z reguły stary skośnooki dziad, który wydawałoby się ma zaraz zdechnąć, to tak naprawdę wielki koks. No więc okazuję się że Kim Dzong Il bez koszulki wygląda TAK i Lorenzo ginie w pierwszych sekundach starcia. Otrzymuje pośmiertnie Oskara, order chwały, krzyż Virtuti Militari, jego godność zaczyna być odmieniana przez 120daysodoby a na jego grób przez najbliższe lata odbywają się pielgrzymki fanów z całego świata. No i nikt więcej nie zapomina o ‚s’ na końcu jego nazwiska.

Black Dynamite VS Black Belt Jones

Pojedynek dwóch największych legend murzyńskiej walki. Bardzo wyrównany poziom, podobne warunki fizyczne i styl. Czarne pasy, czarne mordy – wszystko to samo. Chciałoby się zadać pytanie – po co mają walczyć?? A to dlatego, że król Harlemu moi drodzy, może być tylko jeden. Zwycięzca zostaje Black Dynamite głównie dzięki lepszemu opanowaniu  techniki nunchaku.

Wiśnia VS Przybor ‚Patos’ BGW

Jak wiadomo pewnie niedokończone sprawy prędzej czy później… muszą zostać dokończone. Tak więc zapowiada nam się ciekawa potyczka między reprezentantem ulicy, człowiekiem o ulicznym sercu i ulicznym stylu, wychowanym w ciężkich warunkach, przygotowanym do walki o przetrwanie, a przedstawicielem zła wcielonego, wojownika szatana i szatańskich pomysłów. Doświadczony więzienień-recydywista o dużej pycie i niepokornym riffie!! FIGHT! Po kilku atakach Przybora wiśnia proponuje zmiane zasad i pojedynek na wódke. Gdy po 0.5 na łeb obaj trzymają się świetnie następuje kolejna zmiana zasad i rozpoczyna się mecz szachowy. Który wygrywa… Wisnia!! Dzięki swojemu szatańskiemu otwarciu z ruchem dwoma pionami w jednym ruchu.

Herkules vs Achilles

Pojedynek dwóch największych bossów antycznej historii. Obaj mają nadludzką, wręcz nieograniczoną siłę, obaj to bożyszcze kobiet, obaj mają swoje zatarczki na Olimpie. Wygrywa Herkules, ponieważ nie ma on żadnej pięty achillesowej, a do tego kuma się z takimi bossami jak Jolaos, Xena i Gabriela, a Achilles kuma się tylko ze swoim niedorozwiniętym kuzynem którego w dodatku rucha w pupke. Faaag!

Scorpion VS Kretu

Scorpion w dotychczasowej karierze pokonał wielu kozaków, między innymi Sub-zero, Liu-Kang, Shao-Kahn czy też Olivier-Kahn. Przed walką sparował z takimi osobistosciami jak Superman czy Zielonalatarnia. Z drugiej strony Kretu – pokonał Orzecha, zwyciężał w spięciach ze sporą częścią śląskich wulisk. Pomimo iż Skorpion spala Kretowi większość włosów na ciele, walkę wygrywa Kretu wykonując Jak-Reprezentujesz-Swój-Klub-Brutality potwierdzając tym samym że jego ojcem chyba nie był Jarosław tylko Hulk Hogan.

Steven Segal VS Reszta Świata

Walka wieczoru. Steven Segal, człowiek który w żadnym filmie nie dostał nawet JEDNEGO ciosu. Człowiek w którego życiorysie jest wielka luka – zanim stał się aktorem przez 10 lat zabijał tych złych w Ameryce południowej i ZSRR. Podobno przez ten czas też nie zebrał nawet JEDNEGO ciosu. W walce wieczoru Steven Segal zakłada reszcie świata swoją firmową dzwignie na łokieć (Koner może pokazać), resztą świata zmuszona jest poddać walkę, a Steven Segal pozostaje jedynym istnieniem które nie otrzymało w swoim życiu nawet JEDNEGO ciosu.

Żeby reszcie świata nie było smutno, Steven Segal na zakończenie chwyta gitarę i:

10 responses to “fight!

  1. richie michigan 18 grudnia, 2009 o 4:26 pm

    najlepszy post pompona69 ever.

  2. Pingback: Kfeld-United Die Community der Altschüler & Schüler in Königsfeld

  3. kapar 18 grudnia, 2009 o 5:14 pm

    fajowe!
    chociaz mysle ze swoj pojedynek wygralby raczej———>Sebastian ‚hammerhand’ Przyyyyyyyyyygoda!

  4. przybor 18 grudnia, 2009 o 5:47 pm

    damnnn, zdazyles przed sylwestrem i otrzymujesz ode mnie nagrode za post roku !!

  5. 120daysodomy 18 grudnia, 2009 o 6:41 pm

    bardzo ładne, niespodziewanie piękne!

  6. john alabama 18 grudnia, 2009 o 10:01 pm

    tak! nie spodziewalem się tego!!!! cały czas co chwilę coś mnie zaskakiwało.
    john alabama and milion others like this.

  7. jdrq 19 grudnia, 2009 o 12:29 pm

    na początku bylo niesmiesznie, ale potem juz super. a steven seagull vs. reszta swiata piękny pomysl! pokłony pompony!

  8. rumaro 19 grudnia, 2009 o 1:46 pm

    Znakomicie piekny post !!!!!

  9. john alabama 19 grudnia, 2009 o 9:06 pm

    wisnie i patosa usunelo124141
    421

  10. Kubus 22 grudnia, 2009 o 9:45 am

    zaczol zem czytac od paha. piekne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: