Malta – państwo jednego wieżowca

Jak pewnie spora część naszej ekipy wie,  wczoraj powróciłem z cudownego, dwutygodniowego kursu angielskiego na Malcie. Jestem zachwycony.

wiezowiecPowyżej wspomniany w tytule wieżowiec.

Nie byłem do tego wyjazdu bardzo optymistycznie nastawiony gdy dowiedziałem się, że mój kolega nie może ze mną pojechać i będę musiał to zrobić sam, jednak już pierwszego wieczoru w moim hotelu zagadala mnie ekipa z Hiszpanii, z którą poźniej sporo imprezowałem. Następnie zapoznałem się z ludźmi z mojego pokoju, zaskakująco, byli to Hiszpanie. Pierwszego wieczoru gdy przyjechałem nikogo nie było, wrócili z imprezy o 9 rano co wprawiło mnie w spory kurwa szok.

Miejsce to, a dokładniej miejscowość Paceville jest idealna do imprezowania dla naszej ekipy i myślę, że trzeba tam kiedyś pojechać. Wychodzisz z hotelu około 23, wbijasz na tę oto plażę, która jest zapełniona ludźmi:

plaza_noc

Na plaży teoretycznie nie wolno pić alkoholu, ale ochrona zachowywała się po ludzku (Nie tak jak polska policja -> HWP), nie pozwalając jedynie na picie alkoholu w szklanych butelkach oraz jakichkolwiek innych butelkach w których płyn wyglądałby na alkohol. Moim standardem było piwko oraz półlitrowa butelka fanty wymieszana z wódką fifty-fifty. Potem około godziny 1 w nocy zawijaliśmy się z plaży i wychodziliśmy do klubów, które mieściły się w zaskakująco dalekiej odległosci 100 metrów.  Jeżeli ktoś zapyta mnie jakie miejsca zwiedziłem na Malcie będę mógł tylko odpowiedzieć: El Fuego, Havana, El Diablo, Plush albo Coyote. Może byłem gdzieś jeszcze, nie pamiętam.  Oto fota głównej ulicy z klubami w Paceville:

malta_nightlife_paceville

Bo wiadomo, my nie zwiedzamy, my bywamy.

Reklamy

17 responses to “Malta – państwo jednego wieżowca

  1. 120daysodomy Sierpień 3, 2009 o 2:39 pm

    wygląda jak jeden wielki burdel. bardzo dobrze.

  2. j.a. Sierpień 3, 2009 o 5:00 pm

    wygląda jak jeden wielki burdel. bardzo dobrze.

  3. jdrq Sierpień 5, 2009 o 4:08 pm

    wygląda jak jeden wielki burdel. bardzo dobrze.

    9 rano to wakacyjna norma, norma to 5-7 rano. ale skoro sie zaczyna bibe o 1-2 w nocy to jak moze byc inaczej.
    w barcelonie na plazy mozesz nie tylko pic ze szklanych ale i z azbestowych butelek. pic piwo z flaszki mozesz nawet na uniwerku. nikogo nie bedzie tez dziwic jak skrecisz sobie dzointa na korytarzu albo pod salą wykladową. elo

    PS. ludzie na plazy w nocy siedza nawet na dolinie 3 stawow, a kursy jezykowe som w empiku 😦

  4. rumaro Sierpień 5, 2009 o 7:34 pm

    Spoko, to jedz na wakacje na doline trzech stawów, ja wybiore jednak Malte.

    Jasne ze Barcelona moze byc bardziej spoko miejscem, zreszta odwiedzilem ja ale tylko na jeden dzien. Natomiast porownywanie Malty do Polski to jakis kurwa grzech!

  5. john alabama Sierpień 5, 2009 o 10:34 pm

    Natomiast porownywanie Malty do Polski to jakis kurwa grzech!

  6. rumaro Sierpień 5, 2009 o 11:15 pm

    Pewnie chodzi o to, ze mialo byc porownywanie Polski do Malty :>

  7. john alabama Sierpień 6, 2009 o 3:18 pm

    Pewnie chodzi o to, ze mialo byc porownywanie Polski do Malty :>

  8. jdrq Sierpień 7, 2009 o 8:23 am

    Spoko, to jedz na wakacje na doline trzech stawów, ja wybiore jednak Malte.

    Natomiast porownywanie Malty do Polski to jakis kurwa grzech!

    Pewnie chodzi o to, ze mialo byc porownywanie Polski do Malty :>

    wybralem doline 3 stawow. jest zajebiscie i nie trzeba leciec jakims czarterem tylko mozna podjechac bezpiecznym rowerem. elo!

  9. 3 Sierpień 7, 2009 o 9:35 am

    wybralem doline 3 stawow. jest zajebiscie i nie trzeba leciec jakims czarterem tylko mozna podjechac bezpiecznym rowerem. elo!

    potwierdzam, szybko i bezpiecznie!

    PS. jakieś zamówienia na chińsko-portugalskie kurwy? :hihi:

  10. jdrq Sierpień 7, 2009 o 2:32 pm

    bez zartow prosze

  11. rumaro Sierpień 7, 2009 o 2:38 pm

    Nie wiem czy wy cytujecie moj komentarz, czy go kopiujecie, w obu przypadkach te wpisy sa totalnie bez sensu.

  12. john alabama Sierpień 7, 2009 o 3:59 pm

    w obu przypadkach te wpisy sa totalnie bez sensu.

  13. rumaro Sierpień 7, 2009 o 7:37 pm

    Chcialbys siedziec jutro z przodu w aucie, ale Ciebie przywilej shotgun’a nie obowiazuje, przykro mi.

  14. Adam Pernal Sierpień 15, 2009 o 2:47 pm

    Malta to gowno, a moje gowno to Malta

  15. jdrq Sierpień 16, 2009 o 11:02 pm

    malta nie jest zla – bylem tam kiedys na koncercie!

  16. 3 Sierpień 17, 2009 o 8:05 am

    koncerty na Malcie to zawsze pierwsza klasa! I fakt można spotkać tam Hiszpanów 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: