Missing in action

Drodze czytelnicy!!

Mam bardzo złe wieści, główny napinacz naszego blogasa – John Alabama – zaginał w akcji!!!

Po imprezie w krk, w której nie dane mi było uczestniczyć, Matura nie powrócił doma!!!

Nie ma telefona, nie zna krakowa, najprawdopodobniej nie ma też internetu!!

Matura znalazł internet nawet w puszczy aby móc raczyć was postami, więc nie jest dobrze 😦

Co się stało?? Czy Matura jeszcze żyje?? Czy porwały go jakieś piękne królowe??!! Jak ta niespodziewana sytuacja sie skończy??!!

Matura był na swojej misji. Teraz on potrzebuje naszej!! Jeśli jakiś czytelnik z Krakowa zobaczy na ulicy tułającego się, być może najebanego, być może zaćpanego i obitego, zgwałconego, zrabowanego.. kolesia z taka JAPĄ:

MATURA


Nich mu pomoże!
Alabama, Twoi koledzy sie martwią!!
OGARNIJ SIĘ I DAJ ZNAĆ JEŚLI ŻYJESZ!

Reklamy

13 responses to “Missing in action

  1. Paulina i Aneta Lipiec 31, 2009 o 2:33 pm

    Mamy dla Was rozwiązanie tej zagadki! Zgarnęłyśmy nad ranem z okolic dworca najebanego (chyba nie naćpanego, na pewno nie pobitego) Ronsona! Przygarnełyśmy go, przespał się u nas, wstał na trzy-czte-ry i ruszył na przystanek (kazałyśmy mu jechać na Bagatelę) mając w planie zakupienie po drodze jabłkowego piwa na R. (podobno najlepszeggo na kaca). Czyli Wasze podejrzenia co do tych pięknych królowych sprawdziły się w 100%.
    Pozdrawiamy 🙂

  2. pompon69 Lipiec 31, 2009 o 2:47 pm

    Jabłeczkowy Redds na kaca. To musi byc prawda!!

  3. 120daysodomy Lipiec 31, 2009 o 6:10 pm

    chłopaki znalazły go jak chadzał plantami ok 16.30 haha

    jest cały i zdrowy, właśnie bierze prysznic zmywając z siebie syf ulicznego życia.

    niestety jest w szoku i zmienił się, ma teraz słabą psychę i ciągle płacze.

  4. P. i A. Lipiec 31, 2009 o 7:35 pm

    Uff! Wszystko dobre, co się dobrze kończy 🙂
    Ale ale plantami? Znowu się biedak zgubił? A co do tego ciągłego płaczu – każdy tak reaguje na rozstanie z nami 😉

  5. Iwo Andrzej Kępka ze wsi Wolica Sierpień 1, 2009 o 1:06 am

    Jezuś. To było dość szalone. Historia poszukiwań jest chyba jednak znacznie ciekawsza niż historia zaginięcia. Bring it!

    Pozdrowienia dla delegacji w Krk.

  6. 3 Sierpień 1, 2009 o 6:10 am

    o kurwa!

    najlepszy post od kilku miesiecy!

  7. 3 Sierpień 1, 2009 o 6:15 am

    a komentarze najlepsze ever.

  8. jdrq Sierpień 1, 2009 o 1:12 pm

    pozdro dla pięknych królowych Pauliny i Anety.
    jesli potrzebne są Wam piękne zdjęcia na NK lub Fejsa nasz blog – http://www.separtysci.com je Wam dostarczy – come by soon! :*

    PS. a juz myslalem ze el Menell zdechł!!

  9. john alabama Sierpień 1, 2009 o 4:08 pm

    nie zdechłem ale czułem się zdechły, mam pewne pamiątki z wycieczki, pojawią się na blogu. poproszę też pana kierującego akcją poszukiwawczą o jakiś gościnny pościk ale nie wiem czy się zgodzi bo jest trochę dziwakiem.

  10. 120daysodomy Sierpień 2, 2009 o 3:48 pm

    zara zara, akcje poszukiwawcze były dwie równoległe!

  11. j.a. Sierpień 2, 2009 o 4:15 pm

    ej, ja też was szukałem ;P

  12. ten typ alabuma Luty 6, 2010 o 5:26 pm

    z parszywego miasta krk zgubne miasto

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: