rocznica narodzenia pompona

Tak. Właśnie dziś, siedemnastego dnia czerwca, dwadzieścia cztery lata temu urodził się Robert N. vel pompon69 vel Bertu vel Bercik vel ja znam życie vel Masa Bitumiczna vel polski Brad Pitt vel polski Collin Farrel.

To nie przypadek, że Robert urodził się tuż przed latem. Robert był, jest i będzie jego zwiastunem. Gorący jak piasek karaibów, o oczach błękitnych jak niebo i włosach jasnych jak słońce nad palmami. Piękny Robert jest piękny nie tylko dlatego, że jego image świeci niczym miliony monet, ale także dlatego, że ma jasne cele – dziwki, alko i duże pieniądze. Duże, znaczy się ogromne. Znaczy się „muszę być bogaty”. Bogaty.

Robert także jeździ autem niczym Kubica – szybko, perfekcyjnie i z refleksem. To nie prawda co mówi Albert Maine, że Robert „zrywa”. Przecież wiadomo, że gdyby nie jego agresywny wyścig z czasem i Fiatami Uno na trasie Kato-Sopot, to „jechalibyśmy tak jeszcze 3 godziny”.

Trzeba też przyznać, że Robert jest, można powiedzieć, polskim, nowożytnym DaVincim. Do niedawna wszyscy myśleli, że jego konik to lans, panny i robienie biznesów; że normalne życie to jego pięta achillesowa. Bo kogo obchodzi robienie herbaty albo jajecznicy lub kupowanie spodenek do pracy, kiedy trzeba zbijać fortunę i czarować piękne królowe. Jednak kiedy trzeba było dostosować się do twardych, męskich, odcywilizowanych warunków norweskich lasów okazało się, że Robert potrafi zagotować wodę, przytrzymać drabinę a nawet kupić sobie spodnie dresowe w niemodnym sklepie. Co więcej, Robert będąc w Austrii, zdzierał z siebie metalową szczotą masę bitumiczną. Przyznaje się, do tej pory nie wiem co to za gówno ta masa bitumiczna, ale wydaje mi się, że Robert zna życie. O tak, „ja znam życie”.

Robert nie jest taki piękny z niczego. Jak wiemy krew z krwi a król z króla więc i on musi się poszczycić nie bylejakim rodowodem. Ojciec to znany boss, którego jedyną wadą jest tylko fakt, że przez 50 lat życia nie nauczył się, że forma „rozumisz” jest niepoprawna. Matka, dostojna i konserwatywna obrończyni tradycji dała Robertowi urodę. Matka Roberta wygląda tak jak on ale z długimi włosami. „Dlatego jest ładna”.

Robert także, jak prawdziwy samiec alfa, potrafi i lubi się bić. Napierdalać. Nikt nie wie dlaczego zawsze wiąże się to z nadmiarem alkoholu w jego żyłach – przypuszczalnie wyostrza mu się wtedy szósty zmysł i dostrzega kurestwo lepiej niż zwykle. A Robert w domu robi pompki aby walczyć Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad. Zasad hajlajfu oczywiście. Brat Roberta to mistrz karate i guitar hero więc Robert ma genetycznie zaprogramowane ciulanie w mordy, hajkiki i lołkiki. Nieraz był w szpitalu – krew z ucha, rozcięta warga czy złamany nos to dla Roberta chleb powszedni. „Super Igry Kurwo!”.

Robert to także trendsetter. Bardzo lubi komentować ubiór kolegów, korygować ich słaby gust i ganić za zakup czegoś „za taniego”. Wyznaje zasadę, że coś jest drogie bo dobre i dobre bo drogie. No Robert wie co dobre, nie?

Robert nie jest pusty. Ma hobby. Hobby Roberta to modeling. Kocha jeździć do okolicznych parków, przebierać drogie koszule i jeszcze droższe okulary by potem zaczarować obiektyw swoim hollywoodzkim uśmiechem. Skoki, wymachy, spluwy, puszczanie oka – mnie to nie rusza, ale dziewczyny mdleją.

Na imprezach jest kameleonem – jako wyjadacz wie, że śląskie realia nie są łatwe. „W Krakowie ona nawet nie zadążyłaby podejść bo trzy lepsze już bym wyrwał”. Pamiętam sam jak Robert na imprezie był już twardzielem, uwodzicielem, dobrym misiem, hajlajfowcem i skromnym przystojniakiem. Zna języki więc był też Duńczykiem – magia obcokrajowego portfela i zachodniego stylu przyciągała dziewczynki jak magnez.

Robert to boss, robert nienawidzi policji, nerdów i brzydkich lasek. Lubi drogą wódkę i amfetaminę, którą częstują go młode foki w kiblu ekskluzywnych imprezowni.

Robert, Robert, cała ekipa Florida Team życzy ci kolejnych 24 lat blasku, podrywu i lansu! Wszystkiego najlepszego!!!!!!1111111

@text by 120daysodomy

@photo by john alabama

Reklamy

7 responses to “rocznica narodzenia pompona

  1. Miss Texas Czerwiec 17, 2009 o 7:22 pm

    Hej Bertu! Buziaki i wszystkiego dobrego:*

  2. art sta Czerwiec 17, 2009 o 9:07 pm

    Nie być wzruszony, bądź wesoły ! 100 lat Robercie !

  3. przygi Czerwiec 18, 2009 o 12:32 am

    nawet mnie ulicznego wojownika urzekla ta historia o 2 w nocy. przybor mowi, BGW z toba !!

  4. jdrq Czerwiec 18, 2009 o 7:13 pm

    wszystkiego dobrego, duzo zdrowia i pomyslnosci!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: