Posty otagowane ‘kino

20
lis
09

wyłącz koma w kinie!!

 

 

śmieszny zbieg okoliczności, że oglądaliśmy przed chwilą nowy south park ;(

 

20
paź
09

flashback of Roxy Music

W ramach bardziej rozbudowanego “must hear” – w połączeniu z wizją, wrzucam fragment filmu “Flashback of a Fool” z Danielem Craigiem. Cały film pozostawiam do oceny własnej natomiast kilka scen zasługuje na zaprezentowanie szerszej publice. Jedna z nich znajduje się poniżej, a w niej dwójka głównych bohaterów gibająca się do kawałka “If There Is SomethingRoxy Music (ten zespół zresztą często w filmie, w kluczowych scenach, się pojawia).

04
paź
09

Zanussi vs popkultura

Nie chce tutaj komentować, nie chce interpretować. Nie będę się wypowiadał na temat tego co sądzę o tytułowym bohaterze. Wrzucam po prostu w rozwinięciu ciekawy w swej radykalności wywiad z Zanussim – “bogiem” polskiej kinematografii.

Czytaj dalej ‘Zanussi vs popkultura’

03
lip
09

herzog/kinski – jak geniusz z geniuszem

Historia kina spłodziła kilka ciekawych duetów, jak choćby współpraca Fellini – Mastroianni czy Bergman – von Sydow. Prawdziwie ekscytujący i kontrowersyjny był jednak ‘związek’ między chorwackim niemcem Wernerem Herzogiem, i urodzonym w Sopocie szaleńcem Klausem Kinskim.

Czytaj dalej ‘herzog/kinski – jak geniusz z geniuszem’

29
cze
09

phillips 21:9

Firma Phillips zaprezentowała nowy model swojego telewizora. Jest to pierwszy typ przystosowany do obrazu kinowego, w formacie 21:9. Zaprezentowali tez film reklamowy, owy format promujący, który nota bene, wygrał w kategorii film na Międzynarodowym Fesiwalu Reklamy w Cannes 2009.

Warto to wszystko zobaczyć na oficjalnej stronie promocyjnej, w dobrej jakości i full screenie.

15
cze
09

behind enemy lines – nie oglądać

Ostatnio, całkiem przypadkowo, przy okazji, miałem pecha zbaczyć film “Behind Enemy Lines”. O kurwa. Oglądając ten najgorszy film krzyczałem cały czas, niczym family-guyowski szkot “Oooo John Moore, what have ya done!“. Właściwie za anty-rekomendację powinien wystarczyć zestaw dwóch nazwisk przed i za kamerą – Owen Wilson i John Moore. Ten pierwszy to chłoptaś z Teksasu, który pokazał się w takich śmieciach jak “You, Me and Dupree” czy “Zoolander” – ogólnie chłopak do wynajęcia dla Bena Stilera (owszem, grał też np. u Wesa Andersona); ten drugi to reżyser równej klasy co Uwe Boll. Nakręcił m.in. remake Omena czy, dzięki swojej chujowatości kultowy już, Max Payne.

Dawno nie widziałem czegoś tak żadnego, idiotycznego, płaskiego, żałośnie i wsiowo patetycznego, kuuuuuuuurwa, nieestetycznego i obrażającego widza. A byłem ostatnio w kinie na niezłych bublach.

03
cze
09

Lars Von Trier kobietą w Antychryście?

Nie, nie grał ani głównej bohaterki, ani żadnej z tych co szły pod górę. Nawet rąk spod drzewa nie grał.

Czytaj dalej ‘Lars Von Trier kobietą w Antychryście?’

31
maj
09

manifest dogma 95

Von Trier jest znów na językach wszystkich. W ramach ostatniej dyskusji o kinie skandynawskim okazało się, że termin Dogmy nie jest wcale taki jasny. Dlatego też przybliżam nieco ten ciekawy ruch założony (znów) w Danii.

Czytaj dalej ‘manifest dogma 95′

29
maj
09

kinowa wojna polsko-ruska

Na wstępie przyznaję – książki nie czytałem. Chiałem wiele razy, w końcu to jedna z głośniejszych (jeśli nie najgłośniejsza) pozycja literacka wyprodukowana przez moje pokolenie. Natomiast szoku doznałem jak zobaczyłem w telewizorze tą kuriozalną postać z wadą wymowy, autorkę tego zamieszania, Dorotę Masłowską. Wtedy trochę mniej mi się chciało. Za każdym razem kiedy sięgałem po “Wojnę Polsko-Ruską pod flagą biało-czerwoną“, przypominała mi się ta dziewczynka nie potrafiąca sklecić choćby jednego sensownego zdania. No coż, postanowiłem jej przebaczyć grzech niemedialności i potraktowałem Masłowską jak postać pokroju Koriwna-Mikke, tzn. taką, którą lepiej się czyta niż słucha.

Ale to nic, to książka, to Masłowska w czystej formie, a ja tu chciałem o filmie. I bardzo chce wierzyć, że Masłowska godząc się na taki sposób ekranizacji kierowała się świadomością, że to, może, ostatnia szansa na ekranizację (czyli niejako poszerzenie targetu) jej ksiązki i tego co chce przekazać. Może książka jest fajna i nie narzuca tego irytującego, pstrokatego tonu, który kłuje umysł, i wymierza liścia w oba policzki zdezorientowanego widza.

Czytaj dalej ‘kinowa wojna polsko-ruska’

25
maj
09

O porno horrorze i żydach we Francji

62. Międzynarodowy Festiwal w Cannes ujawnił komu Europa sprzyja. Faworyci zostali odsunięci na bok, ale co to dla nich – Quentin Tarantino, jak wiadomo, głosi, że robi filmy tylko dla własnej przyjemności, a Lars Von Trier w ramach etosu kina artystycznego i manifestu dogmy, wszelkie nagrody powinien traktować z przymróżeniem oka. Co prawda jego “Antychryst” został okrzyknięty przez speców z jury ekumenicznego “porno horrorem”, ale są tacy co twierdzą, że anty-nagrody owego jury są dla filmów świetną reklamą i niejako atutem. Zresztą zarzut wobec Von Triera jakoby usprawiedliwia on średniowieczne palenie kobiet na stosie jest intrygujący. Również zarzut mizoginizmu duńczyka, w kontekscie jego filmów, jest dość absrudalny.

Czytaj dalej ‘O porno horrorze i żydach we Francji’