I’m on a mission
And it involves some heavy touching, yeah
Tak zaczyna się druga zwrotka utworu Lady Gagi – Love Game. Po wielokrotnej projekcji teledysku, której w ciągu ostatnich dni doświadczyłem dzięki uprzejmości pana Kolby, oraz przeróżnych kanałów muzycznych serwowanych przez telewizję cyfrową n. Całe szczęście, w przeciwieństwie do Australii, w Polsce teledysk można oglądać bez przeszkód.
W rozwinięciu popkulturalne rozważania zebrane wspólnie podczas całego weekendu w towarzystwie entourage-floryda.
Z racji sezonu ogórkowego, przeciwności losu i smutnej jak pizda pogody oddaję się rozrywkom domowym. Żeby się przypadkiem intelektualnie nie przegrzać, czwarty dzień tygodnia poświęciłem sztuce ludycznej, bliskiej nam – pracującym i uczącym się fachu ludziom miasta. Nie ukrywam, że zniesienie z Polsatu (a potem Polsatu2) kultowego szoł “Disco Relaks” zmieniło moje niedziele bezpowrotnie a miszczów życia z Topless, Akcent czy Fokus widuję już tylko w internecie (lub słucham podczas pompowania materaca – pozdro rumaro).
Przypomniał mi się jednak filmik, który niejako redefiniuje pojęcie Disco Polo – można powiedzieć, wprowadza ten gatunek na salony. Teraz znów polish disco staje się modne, przestaje być pośmiewiskiem czy weselnym rodzynkiem, wkracza do mainstreamu – znów jest przez wielu traktowane na serio. Polecam doczekać do końca – to się nazywa PERFORMANCE:
po dobrej imprezie z szaleństwem na motywach kaj cis (no nie) się na usta jeden okrzyk – HWP
i stado dzikich bebzoków bawiło się pięknie albo nie, gdzie poszły grube hajsy i były próby przekupstwa no były! na takiej kaj zapamiętane zostało ludzkie imię i nazwisko, oraz wypowiedziane zostały wielkie groźby. i kaj najlepiej objawił się BOSS na oleju!!! to była ona. ta impreza. no zrozumcie wariaty – jebią mnie mandaty!!!
właśnie po takiej imprezie, najbardziej potrzebny jest wspaniały, świeżutki super-rap-wychill:
ps4. no i DRiNK4130 nie było się czego bać!!!!!!111 (świr napił się alkoholu!) teraz tu kima żulisko strasznie przeżula jak inne wariaty jest ich tu za dużo elo to hajlajfloryda. to hajlajfloryda.
okazało się, że Jola i Bursz mają ten sam ulubiony filmik Setha MacFarlane (twórcy Family Guy’a) z youtuberskiej serii krótkich skeczy rysowanych SethComedy.
Oto on:
Ogólnie wszystko fajnie fajnie. Jolka jest spoko dziewczyna.
Komentarze