Drodze czytelnicy!!
Mam bardzo złe wieści, główny napinacz naszego blogasa – John Alabama – zaginał w akcji!!!
Po imprezie w krk, w której nie dane mi było uczestniczyć, Matura nie powrócił doma!!!
Nie ma telefona, nie zna krakowa, najprawdopodobniej nie ma też internetu!!
Matura znalazł internet nawet w puszczy aby móc raczyć was postami, więc nie jest dobrze
Co się stało?? Czy Matura jeszcze żyje?? Czy porwały go jakieś piękne królowe??!! Jak ta niespodziewana sytuacja sie skończy??!!
Matura był na swojej misji. Teraz on potrzebuje naszej!! Jeśli jakiś czytelnik z Krakowa zobaczy na ulicy tułającego się, być może najebanego, być może zaćpanego i obitego, zgwałconego, zrabowanego.. kolesia z taka JAPĄ:

Nich mu pomoże! Alabama, Twoi koledzy sie martwią!!
OGARNIJ SIĘ I DAJ ZNAĆ JEŚLI ŻYJESZ!
Dodaj do ulubionych:
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.
Mamy dla Was rozwiązanie tej zagadki! Zgarnęłyśmy nad ranem z okolic dworca najebanego (chyba nie naćpanego, na pewno nie pobitego) Ronsona! Przygarnełyśmy go, przespał się u nas, wstał na trzy-czte-ry i ruszył na przystanek (kazałyśmy mu jechać na Bagatelę) mając w planie zakupienie po drodze jabłkowego piwa na R. (podobno najlepszeggo na kaca). Czyli Wasze podejrzenia co do tych pięknych królowych sprawdziły się w 100%.
Pozdrawiamy
Jabłeczkowy Redds na kaca. To musi byc prawda!!
chłopaki znalazły go jak chadzał plantami ok 16.30 haha
jest cały i zdrowy, właśnie bierze prysznic zmywając z siebie syf ulicznego życia.
niestety jest w szoku i zmienił się, ma teraz słabą psychę i ciągle płacze.
Uff! Wszystko dobre, co się dobrze kończy
Ale ale plantami? Znowu się biedak zgubił? A co do tego ciągłego płaczu – każdy tak reaguje na rozstanie z nami
Jezuś. To było dość szalone. Historia poszukiwań jest chyba jednak znacznie ciekawsza niż historia zaginięcia. Bring it!
Pozdrowienia dla delegacji w Krk.
o kurwa!
najlepszy post od kilku miesiecy!
a komentarze najlepsze ever.
pozdro dla pięknych królowych Pauliny i Anety.
jesli potrzebne są Wam piękne zdjęcia na NK lub Fejsa nasz blog – http://www.separtysci.com je Wam dostarczy – come by soon! :*
PS. a juz myslalem ze el Menell zdechł!!
nie zdechłem ale czułem się zdechły, mam pewne pamiątki z wycieczki, pojawią się na blogu. poproszę też pana kierującego akcją poszukiwawczą o jakiś gościnny pościk ale nie wiem czy się zgodzi bo jest trochę dziwakiem.
zara zara, akcje poszukiwawcze były dwie równoległe!
ej, ja też was szukałem ;P
chuje
z parszywego miasta krk zgubne miasto