62. Międzynarodowy Festiwal w Cannes ujawnił komu Europa sprzyja. Faworyci zostali odsunięci na bok, ale co to dla nich – Quentin Tarantino, jak wiadomo, głosi, że robi filmy tylko dla własnej przyjemności, a Lars Von Trier w ramach etosu kina artystycznego i manifestu dogmy, wszelkie nagrody powinien traktować z przymróżeniem oka. Co prawda jego “Antychryst” został okrzyknięty przez speców z jury ekumenicznego “porno horrorem”, ale są tacy co twierdzą, że anty-nagrody owego jury są dla filmów świetną reklamą i niejako atutem. Zresztą zarzut wobec Von Triera jakoby usprawiedliwia on średniowieczne palenie kobiet na stosie jest intrygujący. Również zarzut mizoginizmu duńczyka, w kontekscie jego filmów, jest dość absrudalny.

Smakiem obeszły się również takie nazwiska jak Loach, Almodovar, Ang Lee czy Bellocchio.
Główną nagrodą zgarnął Michael Haneke, co, nie ukrywam, bardzo mnie cieszy. W Polsce jakoś nie zauważyłem fanów twórczości tego austryjackiego wizjonera. A przecież takie “Funny Games” (oczywiście pierwotne, nie us-remake), z muzyką Zorna i obrazem czystego, nieskrępowanego i nieuzasadnionego zła, wbija w fotel. Hitowa “Pianistka” jest, w mojej opinii, przereklamowana ale nie można odebrać jej atutów w postaci haneke’owskiego klimatu obłędu i drastyczności czy świetnego aktorstwa.
Co więcej, fabularnie “Biała wstążka” (bo o tym nagrodzonym filmie mowa) zapowiada się znakomicie, mając w pamięci sposób kręcenia Hanekego. Opowiada on o małym niemieckim miasteczku, rok przed rozpoczęciem pierwszej wojny światowej, które staje się, w oparach przemocy, jednym z ogniw rodzącego się faszyzmu.
Poza tym, w Cannes nudy. Zero skandali, zero katastrof, tylko blichtr, czerwony dywan i drogie suknie. Ale na niektóre filmy mam smaka. Btw moim marzeniem jest zobaczenie w komisji festiwalu mistrza Uwe Bolla.

uwe boll to niezly kozak:
http://www.youtube.com/watch?v=swg4SshYx2E
a co do Haneke to szkoda, ze sie nie zastanowil przed remakiem Funny Games
Pierdolisz że aż boli. Znasz się na filmie jak moja stara na praniu. RYJ!!
japa morda dziwko
przygi debil
beef
spoko przygi, kubus pewnie pisał do mnie
haha zgadłeś, mówił dziś o tym. przygi ty słabeŁuszu.
za bardzo sie panoszyl wczoraj. trzeba go bylo sciagnac
słyszałem, że nawet w pingla cię zniszczył na łatwości
jakby ta farbowana pizda miala choc odrobine odwagi to by sie przyznala do totalnej kleski
spokojnie przygi – nie zna żadnego nazwiska poza tarantino i almodovarem (którego ogląda nago ze starą) i musiał odreagować
on nie zna almodovara!!!!! nawet z nazwiska!%!$@%!!111jeden
no tak, pomylilo mi się z lorenzo lamas
hahaha udało się !!! – to do rafusa
@ przygi: nie mów na mnie tak brzydko. “farbowana pizda”, przesadziłeś. nigdy już nie zagram z tobą w michały!!! a w pingla to matura Cie okłamał nie ja:P
hihi trollinguje co nie
kubus: lepiej mow czy biegacie dzisiaj ze mna
dzisiaj jest liga mistrzów. chcesz to biegaj
+100 do lansu dla tego pana za wspomnienie o Funny Games