angole

Co można powiedzieć o Anglikach? Podbili pół świata, mają przejebaną pogodę, brzydkie kobiety i potrafią grać w piłkę nożną. Do tego są strasznymi chamami i prostakami. Część Wyspiarzy chodzi w białych rękawiczkach, pija herbatę i pielęgnuje tradycje rojalistyczne; inna część ma to w dupie, pije piwo litrami i słucha muzyki. Chamy nie chamy, jednego nie można im odmówić – gust muzyczny mają najlepszy w Europie. Co więcej, od nich, w prostej linii pochodzi 90% tego co dobrego powstało w muzyce popularnej.

Trudno jakkolwiek opisywać całą spuściznę i tradycję muzyki angielskiej/anglosaskiej, dlatego w ramach krótkiej notki daje trzy kawałki – wykonawców trochę zapomnianych w Polsce, choć w pewnych kręgach wciąż wielbionych.

Kawałki pochodzą z wielkich, kultowych albumów The Smiths, Elvisa Costello i The Clash, ale nie są największymi hitami. Po co miałbym dawać, genialne bo genialne, ale ograne do porzygania “London Calling”?

W zasadzie notka powstała z inspiracji prze-hitowym kawałkiem zamykającym płytę “The Queen Is Dead” The Smiths, który już za sam tytuł dostaje 10/10. No, ogólnie jest mistrzowski. “Some girls are bigger than others”.

The Clash to chyba jedna z największych ikon muzyki brytyjskiej, z całą jej specyfiką i uliczną zadziornością…

Elvis Costello już za samą nazwę ma medal, a za wygląd i image sceniczny inny order (choć pewnie i wpierdol). Szkoda tylko, że “Watching the Detectives” robi wrażenie dopiero w dobrej jakości…

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.