Żołnierze walczący w Zatoce Perskiej i Iraku mieli i mają wiele zmartwień. Największe problemy sprawiają im ludzie, ale zapewne ośmiocalowe, włochate skurwysyny czające się w ich butach, hełmach i torbach, są kolejnym koszmarem, z którym trzeba się zetknąć na pustyni.

To bydle widoczne na zdjęciu (a w zasadzie dwa złączone bydlęta) to tzw. camel spider, sun scorpion czy po prostu pająk pustynny. Wydawać by sie mogło, że pająk wielkości przedramienia jest wystarczająco hardkorowym zjawiskiem, ale tutaj mamy do czynienia z gatunkiem solifugae. Czyli zasadniczo nie jest to pająk, tylko jego ziom mający dodatkowo dwie kolejne kończyny zwane pedipalpami – jest to para długich odnóży pokrytych włoso-podobnymi organami czuciowymi. One, w połączeniu z ogromną głową, sprawiają, że zwykłe pająki to przy nich pizdy z cyrku.

Oczywiście zwierze to zostało zmitologizowane, głównie przez amerykanów. Opowiadano, że skacze na wysokość kilku stóp, wyżera żołądki wielbłądów (stąd rzekoma nazwa) i biega ponad 25 mil na godzinę. Miałoby też wstrzykiwać znieczulający jad powodujący, że w nocy, bez obudzenia ofiary, mogło ją spokojnie jeść. Oczywiście miało mieć także zabójczą toksynę i wydawać jęko-podobne odgłosy podczas poruszania się.
Wszystko to niestety brednia i choć z opowiadań naocznych świadków pająki pustynne są bardzo agresywne to nie skaczą wysoko, nie atakuja ludzi ani wielbłądów, nie mają żadnego jadu.
Są natomiast dość szybkie. 25 mil na godzinę to przesada ale taki pająk potrafi zapierdalać jakies 10 MPH czyli ok 16 km/h – jak na pająka to coś około w chuj. Zabija bez problemów olbrzymie, pustynne skorpiony i je zjada. Czując niebezpieczeństwo atakuje wszystko i zostawia, ponoc, bardzo bolesne rany:

Żeby było straszniej, poruszają się w nocy – żołnierze wracający z frontu wspominali, że były tak wielkie, że było słychać ich poruszanie się wokół hangaru przez całe noce.
Oczywiście istnieje wiele historyjek na ten temat, ktore można przeczytać tu.
Podsumowując – dziki na Ligocie nie robią wrażenia przy blisko-wschodnich perłach natury
Dodaj do ulubionych:
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.
o jezu mialem isc wczsniej spac a teraz od godziny czytam te opowiesci!
I chyba nie zasne, przerazajace są
Wilczy Pająk i chuj.
>Są natomiast dość szybkie. 25 mil na godzinę to przesada ale taki pająk potrafi zapierdalać >jakies 10 MPH czyli ok 16 km/h – jak na pająka to coś około w chuj.
Nie do końca, wiele ptaszników(i innych pająków) jest znacznie szybszych niż solfugi(ale nie wszystkie).
>ośmiocalowe, włochate skurwysyny czające się w ich butach, hełmach i torbach
Ich wielkość z reguły NIE przekracza pięciu, a już na pewno nie ma solfugi większej niż sześć cali. To znacząca różnica.
Reszta się zgadza.
haha, zajebiście napisane, pozdrawiam!
Przepraszam bardzo, ale solfugi osiągają trochę ponad 2 cale = 6 centymetrów.
Ej sorry ale MAM OCZY i to coś na zdjęciu ma na pewno więcej niż 6 cm…
zaraz zaczne czytac te opowieści ale wiedzialem jak to sie nazywalo na youtube jest takie gówno walczące ze sCorpionem heh… pozdro
ee tam Chińczycy pewnie to na śniadanie wpierdalają
na youtube? musze poszukać
“Wielkie włochate SKURWYSYNY”
Ja chce takiego mieć *-*